Uważność

To będzie tekst o bieganiu i o jodze, a najbardziej o uważności.

„Uważność”, co po angielsku brzmi najwyraźniej znacznie lepiej, bo przecież wszędzie czytamy i słyszymy o „mindfulness” – czym właściwie jest? I po co nam ona?

W książce „Running up that hill” autor Vassos Alexander – brytyjski (greckiego pochodzenia) dziennikarz sportowy, biegacz i triatlonista długodystansowy, autor kilku książek o bieganiu – przytacza fragment wywiadu, jaki przeprowadził kiedyś z Deanem Karnazesem, słynnym ultrabiegaczem, którego wyczyny biegowe przyprawiają o zawrót głowy i nasuwają pytania o granice możliwości ludzkiego ciała. Karnazes jest rekordzistą świata w biegu bez przerwy na sen – pokonał 350 mil (563 km!) w 80 godzin, ma na swoim koncie takie wyczyny jak 50 maratonów w 50 dni, codziennie jeden w innym stanie USA, zwycięstwo w morderczym biegu ultra Badwater czy pokonanie 148 mil w 24 godziny na bieżni mechanicznej (informacje podaję za książką „Running up that hill”).

Vassos Alexander zapytał Karnazesa, co on robi, żeby przerwać najtrudniejsze chwile podczas tak niewyobrażalnie długich biegów, jakich mentalnych sztuczek używa?

Karnazes odpowiedział: „próbuję nie stosować żadnych mentalnych sztuczek. Zamiast tego próbuję być w danym momencie czasu. Próbowałem recytować mantry i próbowałem się przenosić myślami gdzie indziej, ale to nie działa. Nieuchronnie w końcu powiesz sobie „robię to dlatego, że odczuwam taki ból, że próbuję sam siebie oszukać, żeby to przetrwać”. Zamiast tego, po prostu skupiam się na byciu tu i teraz, byciu w danej chwili w czasie. A zatem nie na myśleniu, jak daleko jeszcze ani na rozmyślaniu o przeszłości, tylko na stawianiu kolejnego kroku za poprzednim, najlepiej, jak to dla mnie możliwe. Więc robię się naprawdę bardzo drobiazgowy i po prostu mówię sobie „zrobię kolejny krok najlepiej jak potrafię, a potem następny”. Skup się na danej chwili i nie myśl o niczym innym. Jeżeli ci się to uda, jeśli twoja głowa będzie w takim miejscu, to wejdziesz nieomal w stan podobny do Zen, w którym po prostu poruszasz się w czasie i przestrzeni. Nie myślisz o cierpieniu, którego doświadczasz. Nie myślisz o tych wszystkich milach i cierpieniu, które jeszcze przed tobą. Myślisz wyłącznie o tym, żeby być najlepszym jak możesz dokładnie tu i teraz.”

Vassos Alexander dodaje po tym cytacie – „to jest dokładnie to, co słyszysz wciąż i wciąż od ultrabiegaczy. Od wszystkich biegaczy, jeśli o tym pomyśleć. Bieganie jako uważność (running as a mindfulness).” *

Czytając (a prawdę powiedziawszy słuchając, bo książki słuchałam w formie audiobooka podczas swoich długich wybiegań) ten fragment, miałam ochotę krzyknąć „to jest to!” – to jest sedno i właśnie to tak idealnie łączy jogę z bieganiem, szczególnie tym długodystansowym. Uważność rozumiana jako zdolność skupienia się na byciu „tu i teraz”, na tym, co w danej chwili robimy, na sobie, swoim ciele, na drobnym szczególe, jest chyba najbardziej charakterystyczną cechą praktyki jogi. Poprzez takie skupienie próbujemy „wycofać zmysły” (pratyahara) po to, żeby nie rozpraszały nas żadne czynniki zewnętrzne. Zwracamy się z zewnątrz do środka, ku sobie, stopniowo uwalniając się od wpływu wszystkiego, co na nas oddziałuje – od okoliczności, w których jesteśmy, od otoczenia, temperatury, dźwięków, od myśli o tym, co było i co ma nastąpić, co musimy zrobić za godzinę, jutro, za rok, wreszcie od sygnałów płynących z własnego ciała i umysłu, zazwyczaj nieustannie wirującego od myśli i emocji. Takie skupienie i wyciszenie zmysłów daje jasność postrzegania i wolność od oceny, siłę i spokój. Tak samo na macie, na trasie wielogodzinnego biegu, jak i w życiu.

* cytaty pochodzą z książki Vassosa Alexandra „Running up that hill”, tłumaczenie własne


Odkryj więcej z Yoga Space Studio

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Yoga Space Studio

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Yoga Space Studio

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej